Strony

27 wrz 2016

Minęło 89 dni do kurwy nędzy
i będę przeklinać
bo mi się tak kurwa podoba
w przeciwieństwie do tego
że nadal mi się śnisz
chociaż już dawno powinnam przestać myśleć
że kiedykolwiek może jeszcze
porozmawiam z tobą tak jak wtedy
a może nawet
będę kimś więcej
xxx

- Kiedy tak na mnie patrzysz
to czuję coś dziwnego do ciebie -
słowa zawisły w powietrzu niczym gęsta mgła
powietrze było nocne
księżycowe
gdy latarnia gasła o 23 jak każdej nocy
zrobiłam to
tak, jak zawsze chciałam, ten odważny krok

ale ja nie jestem odważna
moja nieśmiałość działa jak kubeł zimnej wody
nocy już nie ma
rozmywasz się
śmieszne. nawet nie rozmywasz, po prostu cię nie ma.
nigdy nie było
Jest powiedziane, że ci, którzy nie śpią, mylą jawę ze snem
cierpię na bezsenność

12 wrz 2016

To krótki poemat o tym,
że mam wielką ochotę czymś pierdolnąć.
Bo mnie rozkurwia wewnętrznie.
I tyle.
Dodam jeszcze, że to znowu
przez Ciebie.

11 wrz 2016

Hej, widziałam cię dzisiaj!
Czemu nie podeszłam?
No... Byłeś daleko a ja w sumie musiałam już iść.
Tylko wiesz.
Tak naprawdę to nie czułam się za dobrze.
Zrobiło mi się gorąco.
Trzęsienie ziemi w głowie, wyobrażasz sobie?
Serce biło mi tak mocno, jak w windach
bo mam klaustrofobię, więc wiesz.
To normalne.
Chyba po prostu nie podeszłam bo
chyba nadal mam uczucia.
O co mi chodzi?
Nieistotne.

7 wrz 2016

Popadam w stan z lekka depresyjny
Znów widziałam
Oczy
W tle piosenka o anglojęzycznym tytule, co się tłumaczy 'złamane kości'
Jak moje
Cała jestem połamana
Bo znów widziałam
Oczy
I przez chwilę uśmiechały się w moją stronę
Więc znów popadam w stan z lekka depresyjny.

3 sie 2016

Człowieku introwertyku

Jestem introwertyczką.
Mam cholerne problemy z asymilowaniem się z innymi.
Ludzie w większości przypadków mnie irytują i nie umiem się z nimi porozumieć. Albo raczej sama stwarzam sobie takie sytuacje, w których czuję się jeszcze bardziej wyobcowana, aby mieć dowód, że nie nadaję się do kontaktu z innymi.
Bardzo dużo czasu spędzam sama, a spotkania w większym gronie są dla mnie uciążliwe. Boję się ich i unikam jak ognia. Nie cierpię poznawać nowych osób. Nienawidzę ciszy, która zapada podczas rozmów. Trudno mi rozpocząć jakikolwiek temat i zawsze mi ich brakuje. Za to w mojej głowie, gdy tylko pomyślę o rozmowie z kimś, pojawia się milion rzeczy, o których chciałabym opowiedzieć, zapytać.
W cztery oczy z moich ust wylatują tylko świerszcze, głos cichnie i staję się nieśmiała.
No i nie lubię tego wszystkiego, bo się boję, że nowi ludzie mnie nie polubią, a starzy znajomi znielubią. Takie przypadki zdarzają się na świecie nadzwyczaj często, a ja mogę być jednym z nich, jeśli trochę mniej się zacznę kontrolować.
I myślę, że moja introwertyczna natura nie przeszkadzałaby mi, gdyby nie jeden mały szkopuł. Szkopulik. Cudowne słowo.
Do rzeczy.
Gdy tak siedzę samotnie w moim cichym pokoju, który tak bardzo lubię i czytam wiadomości od osób, które nie spędzają czasu w swoich pokojach, bo właśnie żyją, smutno mi. Przesiąkam uczuciem zmarnowanego dnia, tygodnia i roku tak mocno, jakbym była metalem pożeranym przez rdzę.

Człowieku introwertyku,zrób jakiś ruch, którego nigdy byś nie zrobił. Wyjdź z domu i poznaj tę grupkę nowych ludzi. Pójdź na spotkanie sam. Jesteś w tej chwili krok do przodu, bo oni cię jeszcze nie znają i nie dopiero mogą wyrobić sobie zdanie na twój temat. Nie to co twoi znajomi, którym bałeś pokazać się na samym początku i teraz znają cię jako tę cichą i zamkniętą w sobie osobę. A powiedzmy sobie szczerze, że to pewnie tylko pozory. W rzeczywistości masz głowę pełną pomysłów, jesteś kreatywny. Chciałbyś się dzielić tym, co myślisz z innymi. Lubisz głośno się śmiać, zachowywać spontanicznie i kiedy mówisz o czymś z pasją, nikt nie potrafi oderwać się od ciebie.
To nie ludzie cię blokują, to ty sam mój drogi introwertyku. Jeśli tylko masz szansę, wykorzystaj ją.
Nigdy nie jest za późno, żeby pokazać innym siebie takim, jakim się jest.
Naprawdę, to tylko wydaje się być trudne. A jeśli nie wykorzystasz tej szansy będziesz żałować. I uczucie, że nikt nie wie, jaki naprawdę jesteś wróci ze zdwojoną siłą.

2 sie 2016

Lubię jak pisze
Cokolwiek
Kilka zdań, krótkich, bez sensu.
Bo lubię ten stan niestałego szczęścia
Cieszenia się z każdej litery.
I uczucie zmiętej kartki gdzieś w środku mnie
Gdy piszę ja.
Cokolwiek
Kilka zdań, krótkich, bez sensu
Głupiutkich.
Byleby tylko otrzymać znów jakąkolwiek odpowiedź.

***
Piszę bzdury.
Przepraszam, są okropne.
Nie czytaj, zamknij oczy.
Lub nie.
Ja je zamknę, będę udawać, że nie wysłałam tego.
A ty czytaj.
I nie kończ.
Jeszcze nie teraz.
Jest 23:53